5 pytań o karmienie piersią – leki i choroby

breastfeedingCzy można karmić, jeśli ma się implant piersi, jak cukrzyca wpływa na pokarm i jakie leki podczas karmienia należy odstawić?

Karmienie piersią – 5 najczęściej zadawanych pytań:

  1. Jakich leków nie przyjmować?Podczas karmienia zdecydowanie należy wystrzegać się leków, które mogą powodować biegunkę, pleśniawkę czy wysypkę.

    Niewskazane jest zażywanie leków:
    – przeciwdepresyjnych – mogą u dziecka powodować senność,
    – Aspiryny – raz do czasu nie zaszkodzi, ale podczas częstych bólów głowy znacznie lepiej skonsultować się z lekarzem,
    – specyfików przeciwgrzybicznych – mogą powodować uszkodzenia wątroby dziecka,
    – leków moczopędnych i hormonalnych – mogą czasowo hamować laktację.

  2. Czy po operacji powiększenia biustu można karmić?Oczywiście kobiety po operacji zmiany wielkości biustu, karmią piersią, wszystko dlatego, że podejście do tematu nie jest jednoznaczne.
    Z jednej strony badania jednoznacznie nie potwierdzają obaw, jakoby w mleku matki z implantami piersiowymi znajdowały się ślady silikonu. Z drugiej nie każda pierś podczas i po karmieniu będzie się tak samo zachowywać. Dla piersi powiększanych, zawsze istnieje jakieś ryzyko delikatnych zmian estetycznych. Dlatego też zaleca się przeprowadzanie operacji powiększania biustu już po okresie karmienia.
  3. Czy podczas opryszczki można karmić?Opryszczka, która pojawiła się w okolicach sutka, zdecydowanie powinna nas zmusić do zachowania szczególnej ostrożności podczas karmienia. Lepiej, żeby dziecko nie dotykało opryszczki ustami ani nie miało z nią żadnego innego kontaktu. Jeśli owrzodzenie pojawiło się na piersi, ale nie na brodawce, można karmić, trzeba jednak zakryć to miejsce plastrem. W przypadku owrzodzenia brodawki piersiowej, najlepiej odciągnąć pokarm.
  4. Cukrzyca podczas karmienia? Jak to pogodzić?Chore na cukrzycę i karmiące piersią kobiety są narażone na ryzyko np. hipoglikemii, dlatego jeśli zdecydują się karmić (lekarz może nie widzieć ku temu przeciwwskazań), powinny pamiętać, by mieć zawsze przy sobie wodę i przekąski.
    Nie musimy się obawiać, że nasza choroba wpłynie negatywnie na dziecko. Wręcz przeciwnie, lekarze twierdzą, że dzieci karmione piersią, rzadziej zapadają na cukrzycę typu 1.
  5. Czy nosicielka HIV może karmić zdrowe dziecko?Mimo iż na badania nad HIV przeznacza się rocznie wiele milionów w różnych walutach, nadal nie ustalono ze 100-procentową pewnością, że dziecko karmione mlekiem matki z HIV, może zarazić się wirusem. Wiadomo natomiast, że wirus nie jest przenoszony bezpośrednio przez mleko, ale poprzez krew pochodzącą z pękających brodawek sutkowych. Ryzyko wzrasta, gdy wirus HIV już wywołał AIDS u matki – wówczas karmienie piersią jest wykluczone.

Wino dla matki karmiącej

Karmiąca matka i alkohol? Są zwolennicy i przeciwnicy takiej opcji – kto ma więcej racji?

Generalnie rzecz biorąc należałoby przyjąć, że picie alkoholu podczas karmienia jest złe, ponieważ zawsze jakaś część spożywanych pokarmów i płynów dostaje się do mleka matki, a co za tym idzie trafia do organizmu dziecka. Są jednak opinie, które można postrzegać, jeśli nie jako poparcie dla pomysłu spożywania niewielkich dawek alkoholu podczas laktacji to neutralne wobec tego faktu.

Alkohol leczniczy

Jakie są zatem pozytywy picia alkoholu podczas karmienia? Otóż są specjaliści, którzy sądzą, że spożywanie niewielkich dawek alkoholu, może zwiększyć ilość i jakość produkowanego przez matkę pokarmu. Zwolennicy takiej teorii są przekonani, że ponieważ alkohol w niewielkiej ilości szybko się metabolizuje, nie ma możliwości by mógł znaleźć się w pokarmie matki. Co więcej niektóre typy alkoholu np. wino czy piwo, posiadają szereg cennych dla organizmu matki składników mineralnych – stąd wniosek zdrowa matka, zdrowsze dziecko!

Alkohol nieszkodliwy

Wiadomo, że wiele matek, zwłaszcza tych młodych, w poszukiwaniu rad na temat pielęgnacji, a później wychowania dziecka, szuka porad w Internecie. Na forach panie często i chętnie dzielą się swoimi obserwacjami oraz uwagami. Nie inaczej jest w przypadku alkoholu w kontekście karmienia piersią.
Opinie na ten temat są podzielone, są panie, które podają jako przykład siebie. Czasem popijały kieliszek wina czy mały kufel piwa i nic złego się nie działo „dzieci odchowały się zdrowe”. Opozycję stanowią matki, które nie piły alkoholu w ciąży i sądzą, że mając wybór, po raz kolejny podjęłyby taką decyzję. Przykładów na tragedie związane z alkoholem podczas karmienia – raczej pojedyncze historie.

A co na to medycyna?

Trudno byłoby znaleźć lekarza, który polecałby swojej pacjentce picie alkoholu podczas karmienia. Z drugiej strony niewielu medyków uzna też okazjonalne wypicie lampki wina jako szczególną zbrodnię. W większości przypadków pytając lekarza o alkohol w trakcie karmienia, dowiemy się, że może stanowić zagrożenia dla dziecka oraz negatywnie wpłynąć na laktację.

Jeśli się zdarzy?

Konsekwencje wypicia alkoholu w przypadki matki karmiącej zależą od dwóch czynników. Ile alkoholu zostało spożyte i jak szybko po spożyciu nastąpiło karmienie. Pamiętajmy, że najwyższe stężenie alkoholu w organizmie pojawia się po około godzinie.
Jeśli matka wypiła jednostkę alkoholu (kieliszek wina, szklanka piwa), karmić nie powinna przez 2 do 4 godzin. Jeśli to zrobi, dziecko może zareagować na alkohol albo sennością, albo wręcz odwrotnie, brakiem chęci spokojnego zaśnięcia. Tak czy inaczej alkohol może negatywnie wpłynąć na jakość jego snu.

Hartowanie dziecka – tak czy nie?

hartowanie-dzieckaWzmacnianie odporności dziecka jest niezbędne, pytanie tylko jak to robić. Stopniowo i delikatnie czy raczej metodą szokową?

Każda mama boi się, że jej pociecha mocno się zaziębi. Dlatego przy okazji każdego spaceru, kiedy temperatura spada poniżej 10 stopni, staramy się malucha ubrać jak najcieplej. Oczywiście zbyt grube ubranie też nie jest dla dziecka dobre. Powoduje przegrzanie organizmu i też może prowadzić do przeziębienia. Jak zatem przygotować dziecko do zimy, kiedy temperatura spadnie poniżej 0 stopni, a ze spacerów nie będziemy przecież rezygnować?

Hartowanie stopniowe

Spacery, spacery i jeszcze raz spacery… nie ważne czy pada deszcz, wieje wiatr czy sypie śnieg. Jak mówią nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania.
Oczywiście najbardziej sprzyjający klimat do wycieczek i rozmaitych podróży jest latem, jednak nawet jesienią i zimą nie warto rezygnować z wypraw z dzieckiem. Każde wyjście na świeże powietrze to sygnał dla układu odpornościowego. Im częściej będziemy pobudzać go do pracy, tym lepiej.

Ulubione słodycze – lody

Ograniczenie spożycia przez nasze maluchy słodyczy jest oczywiście uzasadnione, jednak spośród wszystkich słodyczy zdecydowanie najmniej szkodliwe są dla dzieci lody. I to nie te spożywane latem, ale zimą właśnie. Powód jest prosty.
Latem spożywanie lodów prowadzi do gwałtownej zmiany temperatury w górnych drogach oddechowych. Zimą tego problemu nie ma. Dlatego jeśli maluch ma ochotę na słodycze, serwujmy właśnie lody. Najlepsze będą sorbety, jednak dwa razy w tygodniu spokojnie możemy pozwolić dziecku na zjedzenie rożka czy 100 ml lodów śmietankowych.

Cieplutko tylko w łóżku

Hartowanie dziecka nie powinno oczywiście polegać na skazywaniu go na marznięcie w domu, jednak z ciepłem też nie warto przesadzać. Często mamy do czynienia z sytuacją, kiedy administratorzy budynków w dużych miastach, kiedy tylko temperatura spada poniżej 15 stopni, odkręcają na max. ogrzewanie i naszych mieszkaniach nagle robi się ogromnie ciepło. Pamiętajmy jednak, że optymalna temperatura zimą w mieszkaniu to między 18 a 22 stopnie. Zimniej nie potrzeba, a wszystko ponad 22 stopnie będzie niekorzystanie wpływać na dziecka i nasze samopoczucie.

Zadbajmy, by sypialnia dziecka zawsze przed snem była wietrzona. Powietrze w mieszkaniu odpowiednio nawilżone, a temperatura nie zniechęcała do pracy i zabawy. To sprawi, że dziecko wybiegając na świeże powietrze, nie poczuje też szoku termicznego. Stopniowe zmniejszanie temperatury w mieszkaniu powinno zacząć się już w połowie października.

Łazienka ciepła, ale nie z gorącą wodą

Dziecku nie warto zimą przygotowywać zbyt często gorących kąpieli. Owszem czasem sytuacja na pewno nas do tego zmusi, jednak na co dzień znacznie lepszy będzie naprzemienny zimno ciepły prysznic.
Zarówno dla nas jak i dla dzieci jest to doskonały sposób na pobudzenie krążenia oraz zmuszenie organizmu do pracy. Dzięki takiemu porannemu prysznicowi, dziecko szybciej się rozbudzi, a jego ciało nie zareaguje szokiem termicznym na mróz.

Bez przegrzewania

Hartowanie to nie tylko danie organizmowi możliwości „zakosztowania” chłodniejszego powietrza, ale również stworzenie mu warunków, w których odczuwa komfort termiczny. Ciepłe skarpetki ubieramy maluchowi tylko wówczas, kiedy faktycznie jest mu zimno. Noszenie wełnianych, ciepłych skarpet czy rajstop nie powinno być uzasadnione porą roku, a realną temperaturą.

Drogie Mamy, pamiętajcie, że fakt iż kalendarz mówi nam o nadejściu zimy, niekoniecznie musi oznaczać, że trzeba wskakiwać w puchowe kurtki. Zawsze kierujmy się realną temperaturą i ubierajmy dziecko na cebulkę.

Czy warto nosić dziecko w chuście?

Kojarzy się z macierzyństwem pierwotnym? Dodaje matce uroku? Czy może przywodzi na myśl afrykańską biedotę? Jak to jest z tymi chustami?

Noszenie dziecka w chuście jest po prostu praktyczne – taki sposób przemieszczenia się z dzieckiem jest wygodniejszy niż każdy inny. Poza tym dziś chusty są po prostu modne! Zastanówmy się jednak jakie są praktyczne walory chust:

Lepsze rozłożenie ciężaru.
chustaPółroczny dobrze wyrośnięty maluch waży około 4-6 kg. Może na krótką metę to niewiele, ale jeśli mamy przejść z domu do tramwaju i z tramwaju na pocztę to już znaczny wysiłek. Jeśli oprzemy dziecko na biodrze jest co prawda wygodnie, ale do czasu. Szybko się zmęczmy, a ciężar będzie nas obciążał tylko z jednej strony. Noszenie często dziecka na biodrze wymusza nienaturalną pozycję i na pewno odbije się na naszej sprawności w przyszłości. Dziecku też w takiej mało stabilnej pozycji nie jest wygodnie.

Wózek? Nie zawsze.

Sytuacji, w których nie musimy wozić dziecka w wózku, a możemy ja nosić jest sporo. Wizyta u znajomych, spacer, wyjście na małe zakupy – po co za każdym razem brać wózek? Poza tym, poruszanie się z wózkiem np. w komunikacji miejskiej bywa utrudnione. Pewnie też nie zawsze możemy skorzystać z podwózki, bo nie każdy znajomy ma tak duży samochód, by bez trudu zmieścić do niego wózek.

Domowe „wszystko na raz”.
Pranie, obiad, rozmowa na skype z koleżanką, porządkowanie papierów – da się ogarnąć, jednak zdarzają się dni, że maluchowi nie podobają się nasze liczne zajęcia. Uspokojenie dziecka to konieczność rezygnacji z obiadu, niewyjęte pranie z pralki itd. Znacznie spokojniejszy będzie nasz maluch, jeśli będziemy mieć go przy sobie.

Bliskość.
Nosząc dziecko w chuście, mamy go zawsze blisko siebie. Gdziekolwiek się nie wybieramy, maluch czuje nasze ciepło, a my możemy kontrolować jego ruchy. W każdej chwili można go przytulić, pogłaskać, uśmiechnąć się do niego. Jeśli obawiacie się, że Wasz maluch nie przyzwyczai się do chusty od razu, postępujcie jak specjalistki w tym temacie. One tez kiedyś były początkujące! Doradzają mamom, by traktowały chustę jak kocyk, kołderkę – tak by dziecko jak najczęściej go widziało i czuło. To sprawi, że szybciej się przyzwyczai, a później będzie już tylko łatwiej. Dziecku wręcz musi się spodobać bycie zawsze blisko mamy, a wygoda? Przecież to najbardziej naturalny sposób przemieszczania się z dzieckiem.

Gluten w diecie dziecka

baby-feedingWiele matek stosuje się do zasady późnego podawania dziecku produktów, w których zawarty jest gluten, wszystko przez fakt, że gluten sprzyjać może pojawianiu się alergii, a rzadziej wywoływać celiakię. Wszystko jednak zależy od niemowlęcia, niektórym pokarmy z glutenem nie zaszkodzą, inne nie powinny ich dostawać nawet w wieku roczku.

Gluten to mieszanka białek roślinnych, która występuje w zbożach takich jak pszenica, jęczmień i żyto. To, w jakim momencie życia pokarmy zawierające gluten powinny być wprowadzane do diety jest kwestią indywidualną, jednak wiele matek woli przesunąć w czasie pierwsze posiłki z glutenem, zamiast zapytać pediatry czy są jakieś realne niebezpieczeństwa związane z jego wprowadzeniem u konkretnego dziecka.

By uniknąć sytuacji, w której dziecku nie podaje się glutenu z braku wiedzy o jego działaniu, w przychodniach dla dzieci często znaleźć można ulotki i poradniki dla matek, opisujące szczegółowo czym jest gluten, jakie przynosi korzyści organizmowi i jakie powoduje zagrożenia dla malucha.

Najmłodsi

Dzieci spotykają się po raz pierwszy z glutenem w kaszy mannej, która jest ważnym elementem diety niemowlęcia. Jeśli maluch karmiony był wyłącznie piersią do 6-7 miesiąca życia, czas wprowadzić do jego diety dodatkowe składniki. Jak wiadomo u większości dzieci prócz papek warzywnych, konieczne będzie wprowadzenie pokarmów, w których występuje magnez, czyli składnik, którego może brakować maluchom karmionym mlekiem matki. Zawierająca gluten kaszka manna musi być do diety wprowadzana stopniowo, początkowo nie powinno to być więcej niż pół łyżeczki na 100 ml posiłku, a porcja ta powinna być zwiększana stopniowo. Poza kaszką manną dziecko powinno dostawać też inne bogate w składniki mineralne kaszki i wtedy warto wybierać te bezglutenowe.
Po przyzwyczajeniu dziecka do kaszek, można zacząć stopniowo włączać do diety produkty zbożowe. W diecie może pojawić się kaszka pszenna, miękkie pieczywo i makaron. Pamiętać warto, że każdy z tych produktów musi być wprowadzany sam, zaś odstępy między kolejnymi nowymi daniami nie powinny być krótsze niż tydzień.

Uczulenie na gluten

Uczulenie na gluten mimo iż znacznie częściej związane jest z rozszerzaniem jadłospisu dziecka, może pojawić się również już u niemowlęcia karmionego wyłącznie piersią.
Ponieważ w kwestii glutenu nadal na forum medycznym toczą się spory, wypada wspomnieć, że część lekarzy uważa iż wprowadzenie antygenu pokarmowego może znacznie wpływać na rozwój tolerancji pokarmowej już w pierwszych miesiącach życia. Poprzez wcześniejsze podawanie pokarmów glutenowych, w organizmie dziecka wytwarzają się mechanizmy, zapobiegające alergiom w przyszłości. Taki sposób nazywany ekspozycją na gluten, sprawia, iż układ trawienny malucha stopniowo dostosowuje się do tego składnika, a to znacznie zmniejsza wystąpienie uczuleń w przyszłości.
Tylko regularne i pełne badanie mogą wykluczyć wystąpienie u dziecka celiakii, choroby prowadzącej do uszkodzenia błony śluzowej jelita. Wady w budowie komórek jelita odpowiedzialnych za wchłaniania pokarmów mogą być genetyczne, jednak bywa iż powoduje je niewłaściwe odżywianie właśnie w okresie niemowlęcym – stąd konieczność kontroli maluchów i układanie diety zgodnie w wytycznymi podawanymi przez pediatrę.

Karmienie piersią poza domem

karmienie-piersiaJeśli nie chcesz niepotrzebnie denerwować niemowlaka, kiedy jesteście na spacerze, nie odkładaj karmienia do powrotu do domu. Nie próbuj także uspokajać maleństwa kołysaniem, bujaniem czy smoczkiem, ponieważ i tak nie przyniesie to oczekiwanego efektu. Postaraj się uspokoić i nie denerwować, a następnie nakarm malca, pomimo że karmienie piersią na dworze może ci się wydawać bardzo krępujące.

Wskazówki, jak sprawnie i bezstresowo poradzić sobie w nowej sytuacji:

  1. Pamiętaj, że dziecko można karmić właściwie wszędzie. Gdy jest ciepło możesz nakarmić go tam, gdzie znajdziesz coś do siedzenia. Podczas chłodniejszych miesięcy w celu nakarmienia dziecka, możesz udać się do jakiegokolwiek ciepłego miejsca (restauracja, kawiarnia) i zapytać czy możesz nakarmić malca.
  2. Jeżeli odczuwasz silne skrępowanie, warto pomyśleć o staniku ze specjalną odpinaną klapką. Jednak większość kobiet preferuje zwykły stanik obowiązkowo rozpinający się z przodu.
  3. Ważne, żebyś nie ubierała się w ubrania, których nie możesz rozpiąć. Najwygodniejsze będą sukienki lub bluzki, które posiadają rozpięcia z przodu (na guziki lub zatrzaski). Możesz także ubrać się w luźny podkoszulek lub bluzę, które bez problemu podciągniesz do góry.
  4. Podczas chłodnych dni im mniej warstw ubrań założysz na siebie, tym lepiej – będziesz miała mniej ciuchów do odpinania.
  5. Na pierwsze kilka spacerów zabierz ze sobą do towarzystwa kogoś, kto będzie dla ciebie wsparciem, przy kim będziesz czuła się dobrze i bezpiecznie.
  6. Pomocne ci będą:
    – butelka wody do umycia rąk,
    – wkładki laktacyjne,
    – coś do picia,
    – jedzenie,
    – jedna lub dwie tetrowe pieluchy.
  7. Jeżeli nie ma gdzie usiąść, dobrze byłoby gdybyś zabierała ze sobą małe składane krzesełko lub stołeczek, które spokojnie zmieści się w wózkowym bagażniku. Wtedy nie będziesz skazana na siadanie na chłodnym murku, podmokłej łączce czy wilgotnym mchu.

W ciąży zimą

ciaza-w-zimieNasze zachowanie w dużej mierze uzależnione jest od pory roku, jak się okazuje bodźce świetlne mogą też wpływać na rozwój zegara biologicznego. Oznacza to, że inną aktywnością charakteryzować się będą osoby urodzone zimą, inną zaś te, które przyszły na świat latem. Ale czy na aktywność naszego malucha ma wpływ to jak przechodzimy przez zimę w ciąży?

Kobiety, których końcowe miesiące ciąży przypadają na zimę mają podwójny problem. Zima oznacza podwyższone ryzyko złapania infekcji oraz nieco gorsze niż w każdej innej porze roku samopoczucie. Wpływ tego na rozwijające się dziecko wbrew pozorom może być znaczący.
Jak udowodnili naukowcy z Vanderbilt University powołując się na badania przeprowadzone na myszach, osoby urodzone zimą mogą charakteryzować się stałym spowolnieniem aktywności dziennej. Wniosek taki wysnuto po zbadaniu zegara biologicznego w mózgu gryzoni. Okazało się, że aktywność genów głównego zegara biologicznego jest mniejsza u myszy urodzonych zimą, jeśli porównać je z myszami urodzonymi latem. Jeśli podobna prawidłowość miałaby pojawiać się u ludzi, mogłoby się okazać, że ci z nas, którzy urodzili się w miesiącach zimowych są bardziej aktywni nocą, zaś urodzeni latem, uaktywniają się w ciągu dnia, kiedy światło słoneczne jest silne i ogólnie dostępne.

Niewątpliwie jednak na zachowanie dziecka, które dopiero się rozwija, ogromny wpływ ma zachowanie i samopoczucie matki, która w zimie będzie czuła się jak słabiej.

Jakie wyzwania czekają na przyszłą mamę w zimie?

Jeśli jest się w zaawansowanej ciąży, każda pora roku ma swoje minusy. W lecie będziemy się szybciej pocić i męczyć, będziemy się borykać z opuchliznami, jesienią ogranie nas chanrda, zaś zimą dojdą do niej jeszcze mało sprzyjające warunki klimatyczne i niekorzystny dla samopoczucia brak wystarczającej ilości promieni słonecznych.
Niewłaściwa ilość melatoniny sprawia, że nasz zegar biologiczny zimą jest nieco zaburzony. Melatonina, która ma wpływ na rytmy okołodobowe, czyli bezpośrednio wpływa na nasz sen i czuwanie, w zimie czyni w naszych organizmach spustoszenie. Warto dodać, że rozwijające się w brzuchu mamy dziecko jeszcze na długo po porodzie nie będzie miało ściśle określonego rytmu okołodobowego (dopiero około 20 tygodnia życia nabiera on właściwych dla nas kształtów), więc tym bardziej będzie narażone na negatywne skutki naszego niedospania i ogólnego zmęczenia. Dlatego właśnie przyszłe mamy powinny zadbać o dodatkową energię, jaką mogą pozyskać np. poprzez wystawianie organizmu na działanie światła zimą. Najlepszym sposobem są oczywiście spacery. Zaawansowana ciąża wymaga oczywiście specjalnych zabiegów, które zapewnią mamom bezpieczeństwo.

Zimowe spacery

Kobieta w ciąży, przygotowując się do spaceru, powinna postępować dokładnie tak, jakby na spacer ubierała kilkulatka. Wygodne i bezpieczne buty, lekkie, ale ciepłe okrycie, które można szybko zdjąć i nakrycie głowy. Jeśli chodzi o buty, koniecznie powinny być takie, jakie kupuje się dzieciom, jak najłatwiejsze w ubraniu, najlepiej na rzepy, nie sznurówki i za kostkę. Podeszwa powinna być gumowa i uniemożliwiać uślizg, pamiętajmy, by nawet podczas wielkich mrozów, nie ubierać zbyt ciasnych skarpetek i zbyt ciasno nie wiązać butów – zapewnimy sobie wtedy lepsze krążenie krwi. Najlepszą formą ubrania będzie tzw. cebulka – wybierajmy takie elementy garderoby, które będzie można szybko zdjąć. I unikajmy przegrzania, może bowiem doprowadzić do niepotrzebnego przeziębienia.

Wszystko co powinnaś wiedzieć o znieczuleniu

ciaza-znieczuleniePoród właściwie nigdy nie jest bezbolesny. Każdy skurcz bowiem sprawia, że zbliżasz się wielkimi krokami do urodzenia maluszka. Nigdy do końca nie wykluczaj znieczulenia nawet wtedy, kiedy postanowiłaś obyć się bez niego. Przebieg porodu i ból mogą sprawić, że jednak zdecydujesz się wziąć środki znieczulające.

Podstawowe informacje o środkach znieczulających:

  1. Znieczulenie zewnątrzoponowe – przy tym znieczuleniu stosuje się blokadę międzykręgową, w wyniku której w dolnej części ciała następuje przejściowy zanik odczuwania bólu. Jest to najlepsza forma znieczulenia szczególnie dla tych kobiet, które odczuwają ból porodowych skurczów macicy w części krzyżowej, jednak niektóre szpitale nie oferują tego znieczulenia. Aby to znieczulenie zadziałało prawidłowo musi być podane w odpowiedniej chwili, ponieważ jego działanie musi ustąpić do momentu nadejścia drugiej fazy porodu. Jeśli stanie się inaczej i znieczulenie będzie trwało dłużej niż to konieczne, wydłuży się czas wypchnięcia maleństwa na świat, a także wzrośnie możliwość nacięcia krocza oraz użycia kleszczy.
    Podczas wykonywania tego rodzaju znieczulenia, które trwa około 20 minut, powinnaś wygiąć plecy w pałąk, a kolana podciągnąć pod brodę. W lędźwiową część kręgosłupa przez rurkę, która jest zakładana za pomocą igły, zostanie wstrzykiwany środek znieczulający. Owa rurka nie zostanie wyciągnięta z kręgosłupa, aby w razie konieczności można było podać kolejną dawkę znieczulenia. Po około dwóch godzinach działanie środka znieczulającego powinno ustąpić. Poza tym zostanie podłączona ci kroplówka, a także będziesz przez cały czas monitorowana.
    Ten rodzaj znieczulenia sprawia, że jesteś przez cały czas przytomna i wiesz dokładnie o wszystkim, co się dzieje. Oczywiście po zastosowaniu znieczulenia nie powinnaś odczuwać żadnego bólu, jeśli środek znieczulający zadziała prawidłowo. U niektórych kobiet mogą wystąpić objawy uboczne po zastosowaniu znieczulenia zewnątrzoponowego takie jak niezwykła ciężkość nóg albo bóle głowy czy zawroty trwające niekiedy przez kilka godzin po zastosowaniu znieczulenia. Jednak to, co jest najważniejsze to, że dla twojego maluszka znieczulenie to nie ma żadnego wpływu.
  2. Gaz rozweselający (entonox) – człowiek, który oddycha tą mieszanką tlenu z podtlenkiem azotu, zostaje wprawiony w stan euforii, który automatycznie przynosi ulgę w bólu, co jest szczególnie przydatne w momencie, kiedy pierwsza faza porodu dobiega końca.
    Gaz rozweselający zostanie ci podany przez maskę, która połączona jest rurką ze zbiornikiem, a którą będziesz sama trzymała w ręce. Pół minuty od momentu podania tego środka znieczulającego, ma on najsilniejsze działanie, dlatego w momencie, gdy zaczyna się skurcz powinnaś wciągnąć gaz rozweselający głęboko do płuc. Znieczulenie to jest jednak bardzo łagodne i może nie być wystarczające.
    Gaz rozweselający w żaden sposób nie wpływa na dziecko, jednak ty możesz mieć uczucie mdłości albo odurzenia zwłaszcza w momencie, gdy bierzesz wdech.
  3. Dolargan (doncontrol) – w pierwszej fazie porodu czasami podaje się ten środek znieczulający, szczególnie wtedy, kiedy kobiecie trudno jest się odprężyć oraz gdy wykazuje silne objawy niepokoju.
    Dolargan podaje się zazwyczaj domięśniowo w udo bądź pośladek, a jego działania, które będzie trwało przez kolejne 2, 3 godziny należy się spodziewać już po 20 minutach.
    U różnych kobiet środek ten wywołuje różne reakcje. Objawami ubocznymi, których możesz się spodziewać po zastosowaniu tego środka znieczulającego są: mdłości, uczucie odurzenia, utrata kontroli nad sobą, ogromna trudność każdego ruchu. Natomiast jeżeli chodzi o dziecko to zbyt późne podanie dolarganu może zwolnić jego oddech, a także wywołać nienaturalną senność. Jednak po porodzie oddech można z łatwością unormować, a senność powinna sama minąć.

Nordic Walking doskonały dla kobiet w ciąży

nordicBrzuch aktywnej przyszłej mamy to dla dziecka wymarzone miejsce do rozwoju. Dużo się dzieje, mama ma kondycję, świetne samopoczucie i dba o siebie – maluch to wszystko czuje, a jego organizm na pewno doceni te starania i będzie rozwijał się tak, jak powinien.

Kobiety, które zachodzą w ciążę w sprzyjającym dla swojego organizmu momencie życia, naturalnie lepiej czują się od starszych przyszłych matek lub kobiet, które akurat przeżywają załamanie formy. Jednak nie tylko o klasyczną sprawność fizyczną chodzi. Jak wiadomo uprawianie sportu podobnie jak niektóre dania, wzmaga wydzielanie endorfin, odpowiedzialnych za poczucie zadowolenia. Dlatego też jeśli przyszła mama dobrze się czuje i ma satysfakcję ze sportu, znacznie łatwiej przyjedzie jej przejść przez nawet najtrudniejsze powikłania ciążowe.
Panie aktywne i sprawne będą zapewne musiały z niektórych swoich aktywności zrezygnować, jednak nie ma przeciwwskazań, by zastąpić bardziej forsowne sporty takimi, które są na pewno dla dziecka i matki bezpieczne, a do tego przynoszą obojgu sporą dawkę satysfakcji.

Nordic walking

Spacery z kijami? Czy to na pewno aktywność fizyczna, a może jakieś wygłupy? – zastanawiali się mieszkańcy miast, kiedy na ulicach pojawili się pierwsi zwolennicy tej dyscypliny. Teraz widok kijków u osób starszych i młodszych, w parku i na szlaku nie budzi w nikim szczególnego zdziwienia. To sport jak każdy inny, co więcej może go uprawiać prawie każdy, niezależnie od wagi, wieku czy problemów zdrowotnych. Nornic walking to po prostu taki bardziej forsowny spacer, który działa na nasze mięśnie doskonale i ich bez zbędnego obciążania.

Co daje przyszłym mamom nordic walking:

  • pomaga zachować kondycję,
  • zwiększa wydolność organizmu,
  • poprawia koordynację ruchową,
  • angażuje około 80 proc. mięśni całego ciała (dzięki wymuszonym ruchom rąk),
  • nie powoduje bólu kręgosłupa ani mięśni – trudno się po prostu nadwyrężyć,
  • jest bezpieczny i łatwy do uprawiania w każdym środowisku,
  • rozluźnia napiętą okolicę karku i barki,
  • pozwala się dotlenić.

W ciąży w samolocie

wciazywsamolocieBędąc w ciąży o wiele bardziej zajmuje nas własne bezpieczeństwo, wiemy, że dbając o siebie, dbamy o nasze dziecko, dlatego staramy się do wszystkiego podchodzić z należytą uwagą, począwszy od codziennych czynności, a na wyjątkowych okolicznościach kończąc. Jedną z nietypowych czynności, w jakiej może przyjść nam uczestniczyć podczas ciąży, będzie podróż samolotem.

Podróż samolotem w ciąży nie musi być niebezpieczna, większość lekarzy, przy zdrowo rozwijającym się dziecku, nie będzie jej odradzać, jednak decydując się na podniebny rejs przyszła mama musi pomyśleć też o własnym samopoczuciu.

Nie każdy czas w ciąży jest na podróże samolotem tak samo bezpieczny. Za najlepszy okres na takie podróże uchodzi drugi trymestr ciąży. Według lekarzy kobieta między 18 a 24 tygodniem ciąży czuje się wystarczająco dobrze, by poradzić sobie z niedogodnościami, jakie mogą się jej przytrafić podczas lotu samolotem.

Poza tym właśnie w drugim trymestrze najmniejsze jest ryzyko powikłań związane w podróżą samolotem. 

A co jeśli nasze wakacje czy podróż służbowa, wymagająca lotu samolotem wypada w pierwszych miesiącach ciąży? Lekarze odradzają podróże samolotem w początkowych 3-4 miesiącach ciąży, kiedy kształtują się wewnętrzne organy dziecka. Właśnie w tym okresie mogłoby dojść do ich uszkodzenia, spowodowanego dużymi zmianami ciśnienia, jakie wiążą się z rejsami podniebnymi.

Problem z lotami będzie też w przypadku kobiet w zaawansowanej ciąży, w regulaminach wielu linii lotniczych widnieje zapis o specjalnych zasadach dotyczących kobiet w ciąży. Przykładowo w 5 punkcie regulaminu linii British Airways widnieje zapis, że linie mogą odmówić przewozu m.in. kobiet w ciąży (choć regulamin nie precyzuje w jakim okresie ciąży). Większość linii ma wewnętrzne przepisy, które dokładnie regulują przypadki, w których sytuacja dotyczy kobiety w bardzo zaawansowanej ciąży, wiele z nich ustala granicę około 34 tygodnia ciąży, której przekroczenie wyklucza podróż danymi liniami.

O czym pamiętać, kiedy wybieramy się na wakacje samolotem?

  • skonsultuj się ze swoim lekarzem, zapytaj czy rekomenduje podróż samolotem czy lepiej wybrać inny środek lokomocji, dowiedz się co może ci grozić podczas lotu i jak postępować na pokładzie, jeśli okaże się, że źle się poczujesz. Warto też dowiedzieć się czy są jakieś środki stosowane prewencyjnie dla kobiet w ciąży, które zapobiegają złemu samopoczuciu podczas lotu
  • przeczytaj regulamin linii, z którymi planujesz lot, zaś w razie wątpliwości zadzwoń na infolinię dla pasażerów i dowiedz się po pierwsze tego do którego tygodnia ciąży linie mogą nie przyjąć na pokład kobiety, po drugie jakie procedury przewiduje załoga, jeśli okazuje się, że ciężarna źle się czuje
- poproś swojego lekarza o wypisanie zaświadczenia, które krótko opisuje twój stan zdrowia, taki dokument (zwłaszcza wypisany po angielsku), może się przydać jeśli jesteś w zaawansowanej ciąży, a linie lotnicze mimo ważnego biletu, odmówią ci wejścia na pokład)
  • kup bilet na miejsce blisko przejścia i blisko toalety, a zaraz po tym jak usiądziesz poproś stewardessę, by pomogła ci zapiąć pasy tak, by nic cię nie uciskało
  • pamiętaj, by pić dużo wody podczas lotu, ponieważ powietrze w samolocie jest szczególnie suche, co może prowadzić do dyskomfortu skóry oraz odwodnieniu organizmu
  • podczas lotu dobrze jest choć kilka razy rozprostować nogi, by pobudzić krążenie. Żeby nogi za bardzo się nie zmęczyły, warto też ubrać lekkie obuwie, które podczas lotu będzie można zdjąć, jednak to nie wszystko, pamiętaj o luźnym stroju i nieuciskającej bieliźnie.